Nie każde policyjne zatrzymanie jest efektem długotrwałego śledztwa. Czasem o dalszym przebiegu zdarzeń decyduje doświadczenie funkcjonariuszy i umiejętność dostrzegania szczegółów, które dla innych mogłyby pozostać niezauważone. Tak było w przypadku 17-latka zatrzymanego przez kryminalnych na jednym z płońskich osiedli. Nerwowe zachowanie chłopaka wzbudziło podejrzenia policjantów i doprowadziło do ujawnienia narkotyków.
W poniedziałek, 15 czerwca policjanci Wydziału Kryminalnego płońskiej komendy zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej prowadzili czynności służbowe na terenie jednego z osiedli w Płońsku. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił młody mężczyzna – chłopak, który wybiegł z pomiędzy bloków, nerwowo rozglądając się wokół i co chwilę oglądając za siebie.
Nastolatek skierował się do zaparkowanego na sąsiedniej ulicy BMW i szybko zajął miejsce na tylnej kanapie. Zachowanie chłopaka wydało się policjantom na tyle nietypowe, że postanowili sprawdzić sytuację.
W samochodzie znajdowało się trzech młodych mężczyzn. Za kierownicą siedział 18-latek, a pasażerami było dwóch 17-latków. Podczas legitymowania jeden z nastolatków, ten sam, który chwilę wcześniej wsiadł do auta, zachowywał się wyjątkowo nerwowo. Co chwila sięgał ręką do tylnej kieszeni spodni i sprawiał wrażenie wyraźnie zaniepokojonego kontrolą.
Młodzi mężczyźni zapewniali funkcjonariuszy, że nie posiadają żadnych zabronionych substancji. Policyjna kontrola wykazała jednak coś zupełnie innego. W tylnej kieszeni spodni 17-latka, mieszkańca gm. Sochocin kryminalni znaleźli dwie torebki strunowe z krystaliczną substancją. Nastolatek przyznał, że jest to mefedron.
17-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy. Przed osadzeniem w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych sprawdzono jego stan trzeźwości. Badanie wykazało około 1,5 promila alkoholu w organizmie. O zatrzymaniu nastolatka policjanci poinformowali jego bliskich.
Wstępne badania zabezpieczonej substancji potwierdziły to, co powiedział chłopak, że jest to mefedron. Po wytrzeźwieniu 17-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Dla wielu młodych ludzi granica 17. roku życia nie kojarzy się z żadną szczególną zmianą. Z punktu widzenia prawa jest jednak bardzo istotna. Od tego momentu za popełnione przestępstwa odpowiada się już jak osoba dorosła, niezależnie od tego, że do osiągnięcia pełnoletności pozostaje jeszcze rok. Oznacza to możliwość usłyszenia zarzutów, odpowiadania przed sądem karnym i ponoszenia konsekwencji przewidzianych przez Kodeks karny. To również zasadnicza różnica w porównaniu z osobami młodszymi, których sprawy trafiają do sądu rodzinnego i są rozpatrywane według odrębnych przepisów. W przypadku zatrzymania osoba mająca 17 lat, może również zostać umieszczona w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
źródło: Policja Płońsk, nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska/PP
