Policjanci wspólnie ze strażakami i ratownikami WOPR prowadzili intensywne poszukiwania 45-latka, który w niedzielę, 2 sierpnia około godziny 15 zniknął pod powierzchnią Narwi. W poniedziałek (3.08) od godziny 9 wznowiono akcję poszukiwawczą – finał okazał się tragiczny.
W niedzielę, 2 sierpnia, około godziny 15 dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który zniknął pod powierzchnią wody w rzece Narew.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, którzy ustalili, że zaginionym jest 45-letni mieszkaniec Warszawy. Z relacji świadków wynikało, że dwóch mężczyzn weszło do wody kilka metrów od brzegu. W pewnym momencie jeden z nich stracił grunt pod nogami i został porwany przez nurt rzeki.
Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkowo-poszukiwawczą. W działania zaangażowani byli policjanci oraz strażacy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, jak również ratownicy WOPR. Łodzie policyjne i strażackie do późnych godzin wieczornych przeszukiwały rzekę. W działaniach uczestniczyli również nurkowie Państwowej Straży Pożarnej z Makowa Mazowieckiego.
Poszukiwania zostały wznowione następnego dnia. Po południu na miejsce przyjechali nurkowie z JRG V Warszawa. Po godzinie 15 służby odnalazły zwłoki mężczyzny, mieszkańca Warszawy. Na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą, która pod nadzorem prokuratora prowadzi czynności.
Apel Policji
Wysokie temperatury zachęcają do wypoczynku nad wodą, jednak rzeki, zwłaszcza Narew, mogą być bardzo niebezpieczne. Silny nurt, nagłe uskoki dna oraz ograniczona widoczność pod wodą sprawiają, że nawet pozornie spokojne miejsce może stanowić śmiertelne zagrożenie.
Apelujemy, aby korzystać wyłącznie z wyznaczonych i strzeżonych kąpielisk oraz nie wchodzić do rzek w miejscach niestrzeżonych. Nigdy nie wchodźmy do wody po spożyciu alkoholu i nie przeceniajmy swoich umiejętności pływackich. Chwila nieuwagi lub brawura mogą doprowadzić do tragedii. Dbajmy o własne bezpieczeństwo i reagujmy, gdy widzimy, że ktoś może potrzebować pomocy.
źródło: Policja Pułtusk, autor: asp. Magdalena Bielińska/KK
