Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim zatrzymali do kontroli BMW z podłączoną lawetą. Jak się okazało, 55-letni kierowca nie miał wymaganej kategorii prawa jazdy, by poruszać się takim zestawem – co więcej, doskonale zdawał sobie z tego sprawę.
Kontrola wykazała brak uprawnień
Podczas rutynowej kontroli funkcjonariusze sprawdzili dokumenty kierującego. Ze względu na parametry zestawu (samochód osobowy plus laweta) mężczyzna powinien legitymować się prawem jazdy kategorii B+E. Tymczasem posiadał jedynie kategorię B, która do kierowania takim zestawem nie wystarczała.
Co istotne, kierowca przyznał, że był świadomy braku odpowiednich uprawnień, a mimo to zdecydował się wyruszyć w trasę.
Konsekwencje prawne
Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy i sporządzili dokumentację, która trafi do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień. Grozi za to kara finansowa, a sąd może dodatkowo orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
Nie każdy zestaw pojazd–przyczepa jest dla każdego
Sprawa przypomina o ważnej zasadzie: posiadanie prawa jazdy kategorii B nie oznacza automatycznie możliwości ciągnięcia każdej przyczepy czy lawety. Wszystko zależy od dopuszczalnych mas całkowitych pojazdu i przyczepy – w przypadku cięższych zestawów konieczne może być uzyskanie dodatkowej kategorii, np. B+E.
Policja apeluje, aby przed każdą podróżą z przyczepą sprawdzić:
- stan techniczny całego zestawu,
- dopuszczalne masy całkowite pojazdu i przyczepy,
- zakres posiadanych uprawnień do kierowania.
Taka chwila uwagi może zaoszczędzić kierowcy nie tylko mandatu, ale i poważniejszych konsekwencji przed sądem.
źródło: Policja Wysokie Mazowieckie za kom. Monika Winnik
