Do groźnego wypadku doszło 18 września w Pułtusku. 22-letnia kierująca Oplem Corsą, wykonując manewr cofania, uderzyła w 85-letnią pieszą. Kobieta szła prawidłowo chodnikiem. Z obrażeniami ciała trafiła do szpitala.
Policja wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że młoda kierująca nie zachowała należytej ostrożności podczas cofania. Poszkodowana znajdowała się tam, gdzie powinna czuć się w pełni bezpieczna.
Cofanie wymaga maksymalnego skupienia
Funkcjonariusze przypominają, że cofanie należy do najbardziej zdradliwych manewrów. Widoczność zza kierownicy jest wtedy mocno ograniczona, a chwila rutyny lub pośpiechu może skończyć się tragedią. Chodnik jest azylem pieszego, który ma na nim bezwzględne pierwszeństwo.
Na co uważać
- Martwe pola istnieją. Lusterka nie pokazują wszystkiego, dlatego przed ruszeniem do tyłu trzeba spojrzeć przez ramię i upewnić się, że za autem nikt nie stoi. Dotyczy to zwłaszcza dzieci i osób starszych, które mogą nie zdążyć zareagować.
- Technologia nie zastąpi oczu kierowcy. Kamery i czujniki cofania są dobrym wsparciem, ale mogą nie wykryć przeszkody na czas.
- Gdy nic nie widać, poproś o pomoc. Jeśli widoczność jest całkowicie zasłonięta, przepisy nakazują skorzystać z pomocy innej osoby przy wykonywaniu manewru.
Ten wypadek pokazuje, że kilka dodatkowych sekund na upewnienie się, że droga jest wolna, może uchronić drugiego człowieka przed cierpieniem.
źródło: Polucja Pułtusk za nadkom. Milena Kopczyńska/PP
