Mieszkaniec powiatu pułtuskiego za nic miał wyrok sądu, przepisy ruchu drogowego i bezpieczeństwo innych. W miniony wtorek (6.10) policjanci zatrzymali go w Winnicy, gdy kierował niedopuszczonym do ruchu samochodem. Badanie alkomatem wykazało u niego 2 promile alkoholu.
Uwagę patrolujących teren funkcjonariuszy przykuł volkswagen bez tylnej tablicy rejestracyjnej. Mundurowi natychmiast przystąpili do kontroli, a brak tablicy okazał się dopiero początkiem kłopotów kierowcy. Podczas rozmowy z 26-latkiem policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Alkomat potwierdził ich podejrzenia: mężczyzna miał w organizmie 2 promile.
Sprawdzenie danych w policyjnych systemach ujawniło kolejne przewinienie. 26-latek prowadził auto pomimo sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi, który obowiązywał go od marca tego roku.
Za kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu i brak tylnej tablicy rejestracyjnej mężczyzna otrzymał wysoki mandat karny. Policjanci zatrzymali także dowód rejestracyjny auta z zakazem dalszej jazdy.
To nie koniec. Weryfikacja dokumentów pokazała, że samochód nie miał aktualnej polisy OC. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, więc 26-latek musi się liczyć z wysokimi konsekwencjami finansowymi, niezależnie od wyroku sądu.
Za jazdę po alkoholu i złamanie sądowego zakazu grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, wieloletni, a nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz dotkliwe kary finansowe.
źródło: Policja Pułtusk za nadkom. Milena Kopczyńska/MS
