Sprzedaż używanego wózka dziecięcego zamieniła się dla mieszkanki regionu w finansową katastrofę. Zamiast 1200 złotych straciła z konta bankowego blisko 24 500 złotych. Policja apeluje o ostrożność przy transakcjach w internecie.
Jak działali oszuści?
Do zdarzenia doszło 25 października. Kobieta wystawiła na portalu sprzedażowym ogłoszenie o sprzedaży wózka za 1200 złotych. Szybko odezwała się osoba zainteresowana zakupem. Po potwierdzeniu, że oferta jest aktualna, rzekoma kupująca zaproponowała, że sama zamówi kuriera, a sprzedająca ma tylko wypełnić formularz przesłany e-mailem.
Wkrótce na skrzynkę kobiety trafiła wiadomość podszywająca się pod firmę kurierską. Informowała, że do odbioru czeka 1200 złotych, a aby je otrzymać, trzeba podać w formularzu dane karty bankowej. Kobieta, przekonana, że wykonuje standardową procedurę, wpisała wymagane informacje.
Drugi etap: telefon „z banku”
Karta była powiązana z kontem jej męża i to on stał się kolejnym celem przestępców. Zadzwoniła do niego osoba podająca się za pracownika banku. Poinformowała, że podczas transakcji wystąpił błąd, i zapytała, czy mężczyzna rzeczywiście chce odebrać pieniądze. Pod pretekstem rozwiązania problemu poleciła mu zatwierdzić w aplikacji bankowej sześć operacji.
Mężczyzna wykonał polecenia. Następnie usłyszał, że trwa aktualizacja systemu i przez dwie–trzy godziny nie powinien logować się do aplikacji. Dzięki temu oszuści zyskali czas na działanie.
Za późno na ratunek
Po około trzech godzinach mężczyzna nabrał podejrzeń i sam zadzwonił na infolinię banku. Dowiedział się, że został oszukany. Bank zablokował konto, a w trakcie rozmowy z prawdziwym konsultantem odnotowano jeszcze jedną, nieudaną próbę zalogowania się na rachunek. Sześć transakcji na łączną kwotę blisko 24 500 złotych zostało jednak wykonanych.
źródło: Policja Siedlce za kom. Ewelina Radomyska
