Kilka słów, chwila pośpiechu i zaufanie do znajomego – to wystarczy, by paść ofiarą oszustów działających metodą „na BLIK”. W ostatnim czasie do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiło się kilka osób, które w ten sposób straciły pieniądze. Sprawcy podszywają się pod znajomych z portalu społecznościowego i wykorzystują naszą chęć pomocy.
Nigdy nie podawajmy kodów do szybkiej płatności bez wcześniejszego wykonania telefonu do proszącego o pożyczkę na numer, który mamy zapisany do niego od lat.
Oszust, po przejęciu konta użytkownika, wysyła wiadomości do jego znajomych. Treść jest krótka i nie wzbudza podejrzeń, np.: „Podeślij BLIKA”, „Nie mogę zapłacić za zamówienie”, „Oddam wieczorem”. Czasem dodaje krótkie, wiarygodnie brzmiące wyjaśnienie, problem z kontem, brak dostępu do aplikacji bankowej czy chwilowy limit.
Wiadomość wygląda autentycznie, ponieważ pochodzi z profilu znajomej osoby. W wielu przypadkach odbiorcy niestety działają automatycznie, generują kod BLIK i zatwierdzają transakcję. Dopiero po chwili orientują się, że padli ofiarą oszustwa.
Mechanizm działania sprawców opiera się na pośpiechu i emocjach. Przestępcy liczą na brak weryfikacji i szybkie działanie ze strony osoby proszonej o pomoc.
Apelujemy o rozwagę i przypominamy: zanim podasz kod BLIK: skontaktuj się telefonicznie ze znajomym, korzystając z numeru zapisanego w telefonie, nie działaj pod presją czasu, nie ufaj w pełni wiadomościom z komunikatorów, nie udostępniaj danych do logowania i nie klikaj w podejrzane linki, włącz dwuskładnikowe uwierzytelnianie kont. Wystarczy kilkanaście sekund, aby zweryfikować prośbę i uniknąć straty pieniędzy. Pamiętajmy, za wiadomością od „znajomego” bardzo często stoi oszust.
źródło: Policja Ostrołęka, autor: nadkom. Tomasz Żerański
