Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek, 1 września, w godzinach porannych w jednym z pułtuskich supermarketów. 27-letni mieszkaniec miasta dopuścił się kradzieży rozbójniczej – najpierw ukradł słodycze, a gdy próbował uciec, zaatakował interweniującego ochroniarza. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Próba kradzieży zakończona pobiciem ochroniarza
Jak ustaliła policja, mężczyzna wszedł do sklepu i zabrał z półki czekoladki o wartości blisko 80 złotych. Nie zamierzał za nie zapłacić – ominął linię kas i ruszył prosto do wyjścia. Jego zachowanie zwrócił uwagę pracownika ochrony, który podjął interwencję tuż przy drzwiach.
Chcąc za wszelką cenę zatrzymać skradziony towar, 27-latek uderzył ochroniarza pięścią w głowę, a następnie wybiegł ze sklepu, próbując zbiec z miejsca zdarzenia.
Zatrzymany na parkingu
Ucieczka nie powiodła się – mężczyzna został szybko obezwładniony na sklepowym parkingu przez innych pracowników placówki. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy policji, którzy przejęli sprawcę i podjęli dalsze czynności.
Trzy miesiące aresztu, do 10 lat więzienia grożące za czyn
27-latkowi przedstawiono zarzut kradzieży rozbójniczej. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Warto podkreślić, że kradzież rozbójnicza – czyli sytuacja, w której sprawca używa przemocy, by utrzymać się w posiadaniu skradzionego mienia lub umożliwić sobie ucieczkę – jest traktowana przez prawo znacznie surowiej niż zwykła kradzież. Kodeks karny przewiduje za ten czyn karę pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
źródło: Policja Pułtusk
