W miniony piątek, 18 września, na ul. Kopernika w Ciechanowie doszło do nietypowej interwencji policji i straży miejskiej. Patrol złożony z funkcjonariusza Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz strażnika miejskiego zauważył samochód marki Lancia zaparkowany w miejscu objętym znakiem B-36, czyli zakazem zatrzymywania się.
Zanim mundurowi zdążyli podejść do pojazdu, zza kierownicy zajął miejsce mężczyzna, który – jak się później okazało – chciał jedynie przestawić auto w inne miejsce. Ten pozornie niewinny gest szybko przerodził się w poważne kłopoty.
Badanie alkomatem wykazało, że 40-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego ma w organizmie ponad 1,2 promila alkoholu. W trakcie interwencji funkcjonariusze ustalili też, że auto na miejscu wcześniej zaparkowała inna osoba – 44-letnia mieszkanka powiatu ciechanowskiego, która za złamanie zakazu zatrzymywania się została pouczona.
Dla mężczyzny konsekwencje są znacznie poważniejsze. Stracił prawo jazdy, a za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Sprawa pokazuje, że nawet krótki, kilkumetrowy przejazd samochodem po spożyciu alkoholu może skończyć się poważnymi konsekwencjami prawnymi.
źródło: Policja Ciechanów za podkom. Magda Sakowska/ KPP w Ciechanowie
