Siedleccy policjanci z drogówki sprawdzali w środę 7 października, jak kierowcy zachowują się w rejonie przejść dla pieszych. Wynik akcji jest niepokojący: 35 wykroczeń, w tym pięć przypadków wyprzedzania tuż przed zebrą.
Dron nad przejściami
Funkcjonariusze mieli wsparcie z powietrza. W działaniach użyto drona ze Sztabu Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Dzięki niemu mundurowi widzieli ruch z innej perspektywy i mogli reagować na wykroczenia, których kierowcy nie spodziewają się w danym miejscu. Patrol przy drodze łatwo zauważyć, drona znacznie trudniej.
Dlaczego wyprzedzanie przed przejściem jest tak groźne?
Kierowca, który wyprzedza, widzi głównie auto, które mija. Nie widzi, co dzieje się przed nim, a na przejściu może być pieszy, dziecko, osoba starsza lub z niepełnosprawnością. Taki manewr może też zasłonić pieszego innemu kierującemu. Zysk czasu jest znikomy, a ryzyko ogromne.
Co powinni robić uczestnicy ruchu?
Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność przy przejściu, zwolnić i obserwować także jego otoczenie. Muszą ustąpić pierwszeństwa pieszemu na przejściu i wchodzącemu na nie oraz nie wyprzedzać pojazdu, który zatrzymał się, by go przepuścić.
Piesi powinni upewnić się, że kierowca ich widzi, nawet gdy mają pierwszeństwo. Nie powinni wchodzić tuż przed nadjeżdżający pojazd, a po zmroku, zwłaszcza poza terenem zabudowanym, warto nosić elementy odblaskowe.
Rowerzyści i osoby na hulajnogach muszą pamiętać, że przejście dla pieszych służy przede wszystkim pieszym, i stosować się do przepisów o przejazdach dla rowerów.
Nie chodzi o mandaty
Policja podkreśla, że celem takich akcji nie jest wystawienie jak największej liczby mandatów. Chodzi o to, by eliminować zachowania, które mogą skończyć się utratą zdrowia lub życia, zanim dojdzie do wypadku.
Kilka sekund pośpiechu nie jest warte ludzkiego życia.
źródło: Policja Siedlce za kom. Ewelina Radomyska
