Policjanci z Pilawy zatrzymali 44-letniego kierowcę Opla, który był w stanie po użyciu alkoholu i nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów. W ukrytych w samochodzie skrytkach znaleziono marihuanę i amfetaminę, a w mieszkaniu mężczyzny także mefedron. Zarzuty usłyszał również 41-letni pasażer.
W piątek, 30 października, około godz. 17 policjanci z Posterunku Policji w Pilawie patrolowali teren gminy. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił Opel, którego kierowca jechał po zmroku bez włączonych świateł. Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli.
Za kierownicą siedział 44-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego. Badanie wykazało, że był w stanie po użyciu alkoholu. Okazało się też, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami.
Podczas kontroli osobistej policjanci znaleźli przy mężczyźnie marihuanę. Na tym się nie skończyło. W trakcie przeszukania samochodu funkcjonariusze odkryli specjalnie przygotowane skrytki, w których ukryto kolejne porcje marihuany oraz amfetaminę. Marihuanę miał przy sobie także 41-letni pasażer auta.
Kolejne narkotyki policjanci znaleźli w mieszkaniu 44-latka. Łącznie zabezpieczyli blisko 100 porcji środków odurzających i substancji psychotropowych: marihuanę, amfetaminę i mefedron.
Obaj mężczyźni trafili do policyjnej celi. Po zgromadzeniu materiału dowodowego usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. 44-latek odpowie dodatkowo za kierowanie pojazdem w stanie po użyciu alkoholu oraz jazdę bez wymaganych uprawnień.
źródło: Policja Garwolin kom. Małgorzata Pychner/PP
