Policjanci z Garwolina zatrzymali 20-letniego mieszkańca powiatu, który próbował sprzedać przez internet rower skradziony pod koniec czerwca w Pilawie. Mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży.
Rower zniknął z parkingu przy markecie
Sprawa wyszła na jaw dopiero 7 września, gdy do Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie zgłosił się ojciec właściciela roweru. Poinformował funkcjonariuszy, że jednoślad jego syna zaginął już pod koniec czerwca – zniknął z parkingu przy jednym z marketów. Jego wartość oszacowano na blisko 1 tys. zł. Co istotne, kradzieży wcześniej nikt nie zgłaszał na policję.
Sam wypatrzył swój rower w ogłoszeniu
Przełomem okazało się przeglądanie ogłoszeń na jednej z internetowych platform sprzedażowych. Mężczyzna rozpoznał w ofercie swój skradziony rower i umówił się ze sprzedającym na spotkanie, udając zainteresowanego kupca. Zanim jednak do niego doszło, powiadomił policję.
Zatrzymanie na umówionym spotkaniu
Na miejsce spotkania zgłaszający przyjechał w towarzystwie funkcjonariuszy. Policjanci zatrzymali 20-letniego mieszkańca powiatu garwolińskiego, który oferował rower do sprzedaży. Mężczyzna przyznał, że to on wystawił ogłoszenie, i trafił prosto do policyjnej celi.
Przyznał się do winy
8 września policjanci z Posterunku Policji w Pilawie przedstawili mu zarzut kradzieży, do którego się przyznał. Jak wyjaśnił, przez pewien czas korzystał z roweru, a gdy potrzebował pieniędzy, zdecydował się go sprzedać.
Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Rower wróci teraz do prawowitego właściciela.
źródlo: Policja Garwolin za kom. Małgorzata Pychner
