W niedzielny wieczór, 20 września 2026 r., na trasie S8 w rejonie węzła Mostówka doszło do sytuacji, która mogła skończyć się tragedią. Policjanci z Wyszkowa zatrzymali 50-letniego obywatela Ukrainy, który prowadził osobowego Volkswagena będąc kompletnie pijanym – badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu.
Zgłoszenie o nietrzeźwym kierowcy wpłynęło do policji około godziny 19:15. Jak się okazało, mężczyzna był w tak fatalnym stanie, że sam nie potrafił określić, gdzie się znajduje. Zjechał na zatokę autobusową, wysiadł z auta i zapytał przypadkowego przechodnia o swoją lokalizację. Gdy wrócił za kierownicę, próbował ruszyć dalej, ale nie był już nawet w stanie uruchomić samochodu.
To właśnie czujność świadka zdarzenia okazała się kluczowa. Zaniepokojony jego zachowaniem mężczyzna natychmiast zawiadomił policję, co pozwoło funkcjonariuszom szybko dotrzeć na miejsce i zatrzymać kierowcę, zanim ten ponownie wjechał na trasę.
Najbardziej niepokojącym elementem całej sprawy jest fakt, że w aucie razem z pijanym ojcem znajdował się jego 6-letni syn. Chłopiec został przekazany pod opiekę matki, a nietrzeźwy kierowca trafił do policyjnej celi. Stracił również prawo jazdy.
Mężczyznę czekają teraz poważne konsekwencje – zarówno prawne, jak i finansowe. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Policja wszczęła również procedurę dotyczącą konfiskaty samochodu, którym się poruszał.
Ta historia to dobitne przypomnienie, jak istotna jest reakcja postronnych osób. Gdyby nie zdecydowana postawa świadka, pijany kierowca mógł ponownie wyruszyć w trasę – stwarzając śmiertelne zagrożenie nie tylko dla siebie i własnego dziecka, ale też dla innych uczestników ruchu.
źródło: Policja Wyszków za podkom. Wioleta Szymanik/MS
