Oszuści internetowi coraz częściej atakują nie tylko kupujących, ale też osoby wystawiające przedmioty na sprzedaż. Przekonała się o tym mieszkanka Ostrołęki, która przez jedno kliknięcie straciła cały dorobek oszczędności.
Jak doszło do oszustwa
23 września 44-letnia kobieta wystawiła na jednym z internetowych serwisów ogłoszeniowych buty za 165 złotych. Wkrótce zgłosił się „zainteresowany kupujący”, który przesłał jej link mający rzekomo posłużyć do sfinalizowania transakcji i odebrania pieniędzy za towar.
Kobieta kliknęła w link i postępowała zgodnie z pojawiającymi się na ekranie instrukcjami. To wystarczyło, by przestępcy uzyskali dostęp do jej konta bankowego i przeprowadzili nieautoryzowaną operację. Efekt? Z rachunku zniknęły 4 tysiące złotych – suma dwudziestokrotnie wyższa niż wartość sprzedawanych butów.
Następnego dnia poszkodowana zgłosiła sprawę w Komendzie Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Na czym polega mechanizm oszustwa
Przestępcy podszywają się pod osoby zainteresowane zakupem i wysyłają fałszywe linki prowadzące do stron łudząco przypominających witryny banków, firm kurierskich czy popularnych platform sprzedażowych. Celem jest wyłudzenie danych logowania do bankowości elektronicznej, numeru karty płatniczej lub kodów autoryzacyjnych.
Jak się chronić
Policja apeluje o zachowanie ostrożności podczas transakcji internetowych:
- nie klikaj w linki przesyłane przez nieznane osoby,
- korzystaj wyłącznie z oficjalnej strony lub aplikacji platformy sprzedażowej,
- nigdy nie podawaj loginu, hasła, numeru karty, kodu CVV ani kodów autoryzacyjnych,
- dokładnie czytaj wiadomości przesyłane przez bank,
- nie zatwierdzaj operacji, których sam nie zlecałeś.
Jak podkreślają funkcjonariusze, w internecie warto kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Chwila nieuwagi i jedno pochopne kliknięcie mogą kosztować utratę wszystkich środków zgromadzonych na koncie.
źródło: Policja Ostrołęka za nadkom. Tomasz Żerański/KMP Ostrołęka
