Blisko 2,5 promila alkoholu we krwi i brak uprawnień do kierowania pojazdami – tak wyglądał bilans nieodpowiedzialności 34-letniego motocyklisty, który wczoraj (10.09) w Lelisie stracił panowanie nad jednośladem i uderzył w drzewo. Do szpitala trafił zarówno on, jak i jadący z nim 57-letni pasażer.
O zdarzeniu dyżurny ostrołęckiej policji dowiedział się wczoraj. Na miejsce natychmiast wysłano funkcjonariuszy oraz służby ratunkowe. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 34-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego na łuku drogi stracił kontrolę nad motocyklem, zjechał z jezdni i wjechał prosto w drzewo.
Obaj mężczyźni – kierujący oraz podróżujący z nim 57-latek – odnieśli obrażenia ciała i zostali przewiezieni do szpitala.
Blisko 2,5 promila i żadnych uprawnień
Policjanci zbadali stan trzeźwości motocyklisty. Wynik był jednoznaczny: niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie koniec złych wiadomości – sprawdzenie danych kierującego w policyjnych systemach ujawniło, że mężczyzna w ogóle nie posiada prawa jazdy.
Dokładne okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśniają obecnie ostrołęccy policjanci, śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
Apel policji: rozsądek może uratować życie
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują do kierowców, w tym motocyklistów, o odpowiedzialność za kierownicą. Jazda pod wpływem alkoholu to zagrożenie nie tylko dla samego kierującego, ale też dla pasażerów i innych, niewinnych uczestników ruchu drogowego.
Jak podkreśla policja, połączenie alkoholu i braku uprawnień to prosta droga do tragedii. Apel jest jasny: nigdy nie wsiadajmy za kierownicę po alkoholu i nie zgadzajmy się na jazdę z nietrzeźwym kierowcą.
źródło: Policja Ostrołęka za nadkom. Tomasz Żerański/KMP Ostrołęka
