W miniony poniedziałek (7.09.) na obwodnicy Pułtuska, w ciągu drogi krajowej nr 61, doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Kierowany przez 18-latka samochód osobowy niespodziewanie zjechał z jezdni i uderzył w bariery ochronne. W pojeździe znajdowało się czworo nastolatków, wszyscy mieszkańcy powiatu makowskiego.
Najbardziej ucierpieli pasażerowie siedzący z tyłu – dwaj 18-latkowie. Zostali natychmiast zabrani przez zespoły ratownictwa medycznego do szpitala. Jeden doznał urazu barku, drugi – barku i głowy. Na szczęście, jak wykazały badania, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowca oraz jadący obok niego 16-letni pasażer wyszli z wypadku bez obrażeń.
Na miejscu pracowały straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja, która ustalała przyczyny utraty panowania nad pojazdem. Wezwany na komendę młody kierowca przyznał się do winy. W efekcie funkcjonariusze zdecydowali o fakultatywnym zatrzymaniu jego – dopiero co zdobytego – prawa jazdy, a na 18-latka nałożono także mandat w wysokości 2 tysięcy złotych.
Policja podkreśla, że to najłagodniejsza z możliwych kar – za spowodowanie wypadku drogowego grożą znacznie surowsze sankcje, łącznie z karą pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują do kierowców, zwłaszcza tych, którzy niedawno zdobyli uprawnienia, by pierwsze miesiące za kółkiem traktowali jako czas nauki i pokory, a nie sprawdzania możliwości auta. Jak podkreślają, nadmierna prędkość, chęć zaimponowania rówieśnikom i brak doświadczenia to wciąż najczęstsze przyczyny groźnych wypadków drogowych.
Tym razem, jak zaznacza policja, „limit szczęścia został wyczerpany” – nikt nie zginął, ale sytuacja mogła zakończyć się znacznie tragiczniej. Mundurowi przypominają, że najlepszym sposobem na zaimponowanie znajomym jest bezpieczne dowiezienie ich do celu, a błędy popełnione przy dużej prędkości potrafią zostawić ślad na całe życie – zarówno fizyczny, jak i psychiczny.
źródło: Policja Pułtusk za nadkom. Milena Kopczyńska
